niedziela, 16 marca 2014

Hejoł Crejzoole,
Tym razem będę opisywać Polę. Jest to ładna blondynka o zielono-niebieskich oczach i około 165cm wzrostu. Z nią łączy się wiele szalonych historii, bo jednak to ona jest w naszym gronie najbardziej szaloną osobą, która jest dla nas kimś więcej niż przyjaciółką, jest lekiem na nasze wszystkie smutki i zmartwienia, choć jej rola nie opiera się na słuchaniu i doradzaniu, od tego głównie jestem ja, a chodzi mi raczej o to, że wystarczy jeden tekst wypowiedziany przez jej usta i od razu wszystkie płaczemy ze śmiechu…, no ale dosyć o tym… Teraz przejdę do paru historyjek, które tylko taki humanus jak Pola potrafi stworzyć ( a sądząc moim skromnym zdaniem, jest nawet lepsza ode mnie).
Pola ;)
Więc nasza kochana Polunia ma swojego fanpage ( czy jakoś tak – ledwo ogarniam niemiecki, a co dopiero + angielski). Jest on wielkim hołdem w jej stronę, ale coś ostatnio jej fani mało się odzywają.  Pola, jako typowy human uwielbia pozować do zdjęć robionych przez Donie. Zresztą obydwie dziewoje świetnie się przy tym bawią, czasami zmuszając mnie do uczestniczenia w nich. A tak szczerzę, to szkoda, że nie pozwalają mi na wstawianie  zdjęcia „bardziej twarzowego”, ale to nic                  – mam nadzieję, że tak je opisałam, że Ci, co je znają będą wiedzieć o co mi chodzi. Wracając do naszej przyszłej 18-nastki (jednej z dwóch) to chciałam dodać, że ona często drapie się po pasze, a nie pod pachą. Wiem, wiem, to męczące tak pilnować słownictwo rodem ze słownika ortograficznego. Grrrr,  zgroza… ale cóż poradzić, taki już ludzi los wśród zapalonych humanów.  Teraz przypominam sobie, jak nasza dzisiejsza bohaterka ratowała mnie z rąk okrutnej zbrodnicielki, jaką jestem ja sama.  To dluga i jawna historia, ale tp już jako wisienka na trocie mojego bloga. Na koniec zdradzę wszystkim jawny sekret… a A Pola kradnie internet z internatu i zabiera go w wiaderku do domu. Tak wiem, ja też jestem tym wstrząśnięta, żeby mieć siłę dźwigać aż wiadro i to tyle kilometrów? Heh… Mnie wystarcza słoik po dżemie…
PS. A pisałam, że Pola ma chłopaka, który… no właśnie nie wiem  jaki jest, chociaż go znam, ale tylko z widzenia, jak w tej piosence, wiecie której…
No to kończę tyradę mych słów…

To byłam ja, Wasza Złotousta dziewoja - Ema

2 komentarze:

  1. Pola moim Bogiem :D mówiłam Ci już Em, że przeszłam na polateizm? ;) czekam na kolejny wpis kochana :*

    OdpowiedzUsuń